Wypadek Kuby sprawił, że zamknął się w sobie, nie chciał z nikim rozmawiać, ale za to myślał trochę nad swoim życiem. Po ściągnięciu gipsu wyjechał do Polski - mógł wrócić do gry za 4 miesiące. Odwiedził babcię i rodziców... na cmentarzu. Chciał zakończyć swój toksyczny związek z "ukochaną" Agatą. Przegadał to jeszcze z kumplami, gdy oglądał ich trening.
- Stary, jak dla mnie to już dawno powinieneś ją zostawić.
- Tak, a to czemu? - spytał Jakub Szczęsnego.
- Przecież każdy wie, że się puszcza.
- Co powiedziałeś?! - wrzasnął Błaszczu.
- Ej, ej, ej! Ogarnijcie się chłopaki! - przystopował Łukasz.
- Ręce jeszcze mam zdrowe! Nie kocham jej, ale mimo wszystko kobiet się nie obraża.
- A co, już masz inną, nie?! Na przykład moją żonę... Jak mogłeś debilu? I to się nazywa kapitan... Powinni Ci tę nogę uciąć!
- Robert co Ty mówisz?! - zdziwił się Kuba. - Swój honor mam i żony najlepszego przyjaciele bym nie tknął. Nie mam zamiaru siedzieć w tym fałszywym towarzystwie. - mówiąc to wyszedł na dwór. Następnego dnia wyjechał i rozwiódł się z żoną.
- Kuba, żyjesz? Musiałbyś przyjechać do Wawy! - nagrał się Wojtek. Nie miał co robić, więc pojechał - były jego urodziny, koledzy urządzili mu genialne Birthday Party. Przedtem pogodził się z Robertem.
- Sorry, ale to było zamierzone żebyś wyjechał. Mamy niespodziankę!
- Mhmm - mruknął Kuba i zobaczył w drzwiach swoją prawdziwą miłość.
- To Ty?!
- Tak Kubuniu, czekałam na Ciebie! Będę Twoją nową fizjoterapeutką, cieszysz się?
- I to jak! - nieco speszony sytuacją cmoknął ją w policzek i wyszli do pozostałych biorąc z lodówki 2 Finlandie, aby nie wejść z pustymi rękoma, a sami ruszyli podbijać parkiet przy piosence "Ona tańczy dla mnie". Zabawa skończyła się o 5 rano, więc wszyscy poszli do wspólnego pokoju. Błaszczykowski wziął prysznic i poszedł biegać, a o 8 stawił się na treningu.
-Czy wy jesteście razem? -spytał w szatni Lewy.
- Tak, licealna miłość nie rdzewieje. - z pieśnią na ustach wrócił do hotelu. Mieszkał z nimi też Misiek, jakiś nowy "skarb" Smudy. Oczywiście życie zaczyna się po 16:00, więc dzisiaj symbolicznie tylko browarki. Wszyscy byli, pili i mieli się dobrze, a przed tym Kuba odbył szczerą rozmowę z Martyną i oficjalnie byli parą. W pewnej chwili Misiek dostał sms'a od swojej dziewczyny ze zdjęciem, na którym całuje się z Błaszczykowskim.
- O kurwa! Jak mogłeś?! - wrzeszcząc chciał się na niego rzucić, ale Kuba miał dobry refleks.
- Jak nie możesz to nie pij, a nie szalejesz. I grzeczniej, bo Cię wyjebią z kadry, a referencje dam Ci takie, że liście będziesz grabił na ulicach.
- Robisz "to" z Agatą?!
- O czym Ty mówisz?! - Misiek pokazał mu zdjęcie. Kuba schował twarz w dłoniach i wrzasnął, że to jego była żona. Misiek wyszedł z pokoju, a tu zaczęła się kolejna sprzeczka.
- Nie mówiłeś, że masz żonę.
- Byłą żonę. - poprawił oschle Kuba.
- Myślałam, że to mnie kochasz. Nie chcę Cię znać! - Martyna wybiegła do łazienki, a wkurzony Błaszczykowski wyszedł z pokoju. Poszedł do baru, w którym był Misiek.
- Jak ja ją kuźwa stracę to będziesz zbierał zęby z chodnika. - powiedział dobitnie i wyszedł. Spacerował dość długo po parku, aż w końcu wrócił do hotelu. Jednak Misiek miał swoją wersję wydarzeń i po dużej ilości alkoholu stwierdził, że Kuba musiał nadal kochać jego żonę. Chciał zemsty - postanowił zgwałcić i zabić dziewczynę piłkarza. Jakub usłyszał od recepcjonistki, że w pokoju zostali tylko Misiek i Martyna - lekko otworzył drzwi i zobaczył rozbierającego się chłopaka - wszystko było jasne - on ją kochał i wymyślił całą tę szopkę. Ok, dobra, ma co chciał. Jakub wyszedł i usiadł na ławce. Nie miał nic innego do roboty. W pewnym momencie usłyszał krzyki i zobaczył wybiegającego z hotelu Miśka. Zatrzymał go, a ten pchnął piłkarza na ziemię. Kuba uderzył się w głowę i stracił przytomność. Tymczasem w hotelu...
- Nic Ci nie jest? - pytali piłkarze.
- Nie, ale jak on mógł... - płakała dziewczyna.
- Niepotrzebnie się denerwujesz. Spokojnie, już dobrze.
- Gdzie Kuba? Chcę z nim pogadać...
- Zaraz go znajdę, był przed hotelem. - oznajmił Łukasz i ruszył na poszukiwania kolegi...
Sorry, że tak długo nic nie dodawałam, ale miałam mały zastój, na szczęście rozdziały mam napisane do przodu, więc póki co tylko przepisuję, ale musiałabym zacząć coś pisać ;) Postaram się dodawać rozdziały w weekendy, wiecie jak jest...
Love You All!
Piłkareczka ;)
Fajny rozdział :) Tylko trochę się nie połapałam z tymi żonami i dziewczynami. To ten "Misiek" jest teraz z byłą żoną Kuby? A o jaką żonę chodziło Robertowi? Nawet nie wiedziałam, że on jakąś ma :D
OdpowiedzUsuńA tak po za tym, to jak już mówiłam - świetna część :) Pozdrawiam
Generalnie to Kuba rozwiódł się ze swoją żoną (Agata) i związał się Martyną. Misiek jest z byłą żoną Kuby, dokładnie. Robertowi chodziło o jego żonę, tylko książkową ;) Dziękuję;-)
OdpowiedzUsuńDziękuję za wytłumaczenie ;))
UsuńNie ma za co ;) To już raczej koniec zawiłości, później będzie chyba lżej ;-)
OdpowiedzUsuń